7.3.13

czwartek .


Mówi się, że dzieciństwo i bycie nastolatkiem
to najlepszy okres w życiu ..
Chyba nie dla każdego .
Niby zero zmartwień, obowiązków itp.
a to wcale nie tak,
faktycznie nie trzeba przejmować się
pracą rachunkami i tym podobnymi,
ale co to za sielanka,
skoro z każdej strony otrzymuje się cios.?
Wracając do domu czeka się tylko 
na kolejny atak w swoim kierunku..
No chyba coś tu jest nie tak -,-
jak ma się być zadowolonym z życia,
skoro na każdym kroku słyszy się 
co takiego niby się robi, albo nie robi .?
I te wszystkie oszczerstwa, to rani .. ;c

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nie wiem, czasami po prostu brak
sił i ochoty na cokolwiek .
Jedyną ostoją i miejscem gdzie
mogę się uspokoić są Jego ramiona,
ale niestety mój fatalny humor
odbija się też na Nim i czuje się z tym okropnie .


Mam nadzieje, że to minie 
i znów wzejdzie słońce . 


5.3.13

helloł ;3


Dzień jak co dzień słonko świeci,
jest lepiej no może mimo wczorajszego "zawału" ;x
No ale cóż ma się to szczęście -,-

Siedzę słucham muzyki pije kawkę,
włosy mi schną idę na peron znów,
szkoda, że gwiazdy mi się skończyły,
ale nic nie poradzę .

Wyjdę dziś wcześniej pójdę powoli 
spacerkiem, dawno nie wychodziłam 
ot tak sobie a tym bardziej w tak ciepły,
 słoneczny dzień :)

Także tego .. 
No miłego sayo ;dd