Mój weekend zaliczam do udanych .
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy ;3
W końcu jest tak jak powinno,
przestałam się tak bardzo przejmować
wszystkim dookoła, po prostu
zaczęłam skupiać się na sobie,
a w sumie to nas, bo jest to
teraz moje centrum wszystkiego .
Oprócz tego poprawiły się
moje relacje z dawną przyjaciółką .
Czuje, że znów żyje i nabieram mocy,
na kolejne szaleństwa . Nie chcę zostawać
w miejscu, chce robić coś, co
później będę mogła dobrze wspominać .
Chcę mieć głupie pomysły,
spędzić jakoś inaczej czas.
Nie zauważyć kiedy on minie .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz