7.4.13

Ratata < 3


Weekend, weekend i po weekendzie .. 
I to dosłownie, bo praktycznie do kitu .
Dobrze, że byłeś ze mną i zniosłeś moje humory :*
Jutro poniedziałek a w sumie to za godzinę,
ale to nic damy radę .
Zaraz się położę wcisnę w uszy słuchawki 
i odpłynę w niebyt .......
Ale ja gadam bez sensu, może to przez to,
że jestem senna? 
No raczej, ogólnie rzecz biorąc,
ostatnio kiepsko się powodzi, ale zawsze 
mogę być pewna, że jest ktoś, kto mnie przytuli
i powie, że wszystko będzie dobrze M. < 3
Za dużo smutku, za mało śmiechu,
ale idzie wiosna i czuję postępy :3
Znaczy się nie wiem w sumie, bo chciałabym,
ale odpowiada mi styl życia i nie potrzebuję 
nic więcej tyle, że no ostatnio kontakty się psują,
ale nie mam ochoty roztrząsać, jakoś to będzie . 
No nie ma innego wyjścia. 
Dorzucę tu może nutkę :

Fuuuuuuu.. tu jest pająk.!  :X 

Dobra spadam, bo bredze..

Branooooooooooooooooc ;**


Niech to trwa, nigdy się nie kończy,
nawet śmierć nas nie rozłączy < 33





7.3.13

czwartek .


Mówi się, że dzieciństwo i bycie nastolatkiem
to najlepszy okres w życiu ..
Chyba nie dla każdego .
Niby zero zmartwień, obowiązków itp.
a to wcale nie tak,
faktycznie nie trzeba przejmować się
pracą rachunkami i tym podobnymi,
ale co to za sielanka,
skoro z każdej strony otrzymuje się cios.?
Wracając do domu czeka się tylko 
na kolejny atak w swoim kierunku..
No chyba coś tu jest nie tak -,-
jak ma się być zadowolonym z życia,
skoro na każdym kroku słyszy się 
co takiego niby się robi, albo nie robi .?
I te wszystkie oszczerstwa, to rani .. ;c

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nie wiem, czasami po prostu brak
sił i ochoty na cokolwiek .
Jedyną ostoją i miejscem gdzie
mogę się uspokoić są Jego ramiona,
ale niestety mój fatalny humor
odbija się też na Nim i czuje się z tym okropnie .


Mam nadzieje, że to minie 
i znów wzejdzie słońce .