Dzisiejszy dzionek o dziwo rozpoczęłam wcześnie .
Od niepamiętnych czasów wstałam w weekend przed dziewiątą . xd
Rano prysznic, kawka chwile posiedziałam i poleciałam do Karli pożyczyć jej zeszyty,
gdyż nie było jej w szkole poprzedniego dnia .
Jak już się tam znalazłam i zaczęłyśmy gadać, śpiewać itd.
To nawet nie zauważyłam, że jest tak późno . hah
W tym czasie ona zdążyła już przepisać wszystko i odrobić zadanie domowe,
które dała mi przepisać : D
Haha dzięki Karlaa
:**
Wyszło na to, że spędziłam u niej grubo ponad 3h i byłam nie wyrobiona ..
Ale to nic dałam radę się z wszystkim uporać : P
Przyszłam do domu zjadłam obiad i moja siostrunia kochana podwiozła mnie i jaśka
do wery i z tam tąd po chwili startowałyśmy dalej : >
Na naszym spotkaniu wiele osób okazało się nie obecnych ..
Ale mimo tego świetnie się bawiliśmy, no może po za jednym wyjątkiem .
Wylądowaliśmy w piwnicy bi opowiadaliśmy sobie co u każdego słychać .
Na ogół każdy miał coś zabawnego do powiedzenia : D
Później poszliśmy na spacer.. koledzy oczywiście musieli zahaczyć o sklep.
Wiadomo po co ;x
Byliśmy chwilę na plantach, później dalsza wędrówka .
Tym razem naszym celem okazał się market tesco xdd
Troszkę tam czasu spędziliśmy .
Jak już z tam tąd wszyscy wyszli to okazało się, że kolejna garstka musi
już lecieć bo mieli transport : (
No a my lecieliśmy dalej . hehe
W sumie to zbyt wiele nie zrobiliśmy już bo dotraliśmy na rynek odprawiliśmy
Andrzeja i szliśmy na plac. (reszcie się nudziło i postanowili nas odprowadzić)
Postaliśmy tam chwilę i poszłyśmy już w sumie.. a nie jeszcze jeden został xdd
Oj tam wygląda prawie jak bieber więc co się dziwić, że zapomniałam . hahaha
No to poszliśmy do domu : P
W drodze poślizgnęłam się na KARTONIE xdd
Był cały od śniegu i prawie zaliczyłam przewrotkę ; D
Zaczęliśmy się śmiać, że zmarłabym jak Hanka M. [*] <lol2>
No i tak rozstaliśmy się w naszym stałym miejscu i każdy dotarł do domu..
No prawie bo znając Marka i Bercika to ci jeszcze gdzieś zabalowali . haha
Andrzej ten zgred mnie nastraszył -,-
Napisał mi, że utknął na drodze, bo jest nie przejezdna i nie wie co ma robić.
Później okazało się to słabym żartem ... bez komentarza .
Jak już znalazłam się w domku, ogarnęłam i przebrałam to wskoczyłam do łóżka .
Jutro obiecałam Werce, że z nią wyjdę .. muszę ją rozruszać xd
Trzeba znów odtworzyć nasze akcje ; D
Hah może pójdziemy na mecz.. hmm?
Nie wiem jeszcze, ale to się okaże jak zawsze w praniu : >
Teraz czas na link . ^^
Wszystko przez ciebie Karla . Nie mogę tego wyrzucić z głowy xdd
Nutka na dziś too :
http://www.youtube.com/watch?v=eqID2SLh3zg
Pozdrawiam i życzę miłej nocki,
Butterfly ..